sto razy prościej byłoby na pewno, gdybym się mylił.
Październik 3rd, 2010 § 4 komentarzy
Niewłaściwe osoby, niewłaściwi mężczyźni.
Zapraszają na kawę, mówią do twarzy ci w tych okularach.
Dziwią się, kiedy na pytanie palisz? odpowiadam tak.
Wypytują mnie o mojego kota, uśmiechają się tymi uśmiechami, które aż za dobrze znam, na których widok miękną mi kolana niczym 14-letniej gimnazjalistce.
Niektórzy mają imiona zaczynające się na literę m.
Niektórzy są żonaci.
Niektórzy nie dostają mojego nowego nr telefonu. Za jakiś czas, próbując się ze mną skontaktować, usłyszą komunikat w słuchawce informujący o tym, że abonent ma wyłączony telefon lub znajduje się poza zasięgiem. A jeszcze później – że nie ma takiego numeru.
Podstawowy problem polega na tym, że chciałabym zjeść ciasteczko i jednocześnie nadal je mieć.
Trafiłam kiedyś na Twojego bardzo starego bloga. Poprzedniego poprzedniego chyba. I później tutaj. Podoba mi się to w jaki sposób ubierasz myśli w słowa :) To wciąga.
Pozdrawiam.
Zawsze można mieć kilka ciasteczek ;)
przerzuć się na kremówki
Cholera, jak ja Cię rozumiem.
:*